Aberraeya chromatyczna

Filed Under (Bez kategorii) by admin on 05-09-2016

0

Oko nie jest przyrządem achromatycznym, jak dawniej sądzono. Przeciwnie posiada pewien stopień tiberracyi chromatycznej, o której istnieniu możemy się przekonać na rozmaite sposoby. Patrząc przez pryzmat szklany na punkt światła białego widzimy widmo linijne. Otóż uderza nas przytem, że równocześnie całej linii tego widma nie możemy widzieć jednakowo ostro i wyraźnie. Gdy koniec widma czerwony przedstawia. się jako linia ostra, wtedy koniec zaciera się w smugę, nieraz rozdwaja się, jak ogon jaskółki. Musimy cokolwiek się zbliżyć, unikając w każdym razie napięcia akomodacyi, ażeby ujrzeć koniec błękitny i fiołkowy widma w postaci ostrej linii, ale wtedy pomarańczowa i czerwona część widma zaciera się w niewyraźną smugę. W ten sposób możemy dla obu końców widma oznaczyć z osobna punkt dali wzrokowej. Odległość tych dwóch punktów będzie miarą aberracyi chromatycznej oka. Wedle obliczeń Wolfa odległość punktów zbornych promieni fiołkowych i czerwonych w oku miarowem wynosi 0 75 mm, Jeśli na siatkówkę pada punkt zborny promieni fiołkowych, wtedy promieni czerwone, które jeszcze nie zdołały się skupić, wytwarzają dookola tego punktu kręg rozproszenia o średnicy 0,1 mm. Jeśli przeciwnie na siatkówkę pada punkt zborny promieni czerwonych, wtedy promienie folkowe, które się już przed siatkówką. przecięły, wytwarzają na niej kręg rozproszenia o średnicy 0,05 mm. Ponie ogniska pośrednich barw widma leżą pomiędzy temi dwoma ogniskami skrajnemi, przeto kręgi rozproszenia poszczególnych b w częściowo się nakrywają i zjawisko aberracyi chromatycznej znacznej części się zaciera. Dotąd, mówiąc o współczynnikach załamania, nie uwzględnialiśmy tej ważnej okoliczności, że promienie różnych barw, składające się na białe światło dzienne, załamują się z niejednaką silą. Wartości współczynników załamania podawane w optyce, o ile jest mowa o Świetle białem, odnoszą się do środkowej, najjaśniejszej części widma, mianowicie do linii sodu. Skoro jednak bierzemy na uwagę okoliczność, że światło białe równocześnie ze załamaniem, przechodząc przez powierzchnię rozdzielającą dwa optycznie różne środowiska, ulega zarazem rozszczepieniu, musimy mówić odrębnie o współczynnikach załamania promieni poszczególnych barw widma. Wiadomo, że. w równych zresztą warunkach najsilniej załamują się krótkofaliste promienie fiołkowe, po nich coraz to słabiej promienie: błękitne, zielone, żółte, pomarańczowe, a wreszcie najsłabiej promienie czerwone o najmniejszej ilości drgań, a największej długości fali. Wynika z tego, że równoległe promienie światła białego, przepuszczone, czy to przez zwyczajną soczewkę wypukłą, czy też przez złożony skupiający system optyczny, nie zbierają się w jednem ognisku, lecz w szeregu ognisk. Z tych ognisko promieni fiołkowych leży najbliżej, ognisko zaś promieni czerwonych najdalej od soczewki. Stąd obraz punktu świecącego, schwytany na ekranie, będzie zawsze otoczony pierścieniami barwnymi w miarę, jak ekran ten będziemy przesuwali od ogniska promieni czerwonych ku ognisku promieni fiołkowych, lub odwrotnie. Tę własność soczewek, względnie złożonych przyrządów optycznych, nazywamy aberracyą chromatyczną. [patrz też: klinika stomatologiczna warszawa, stomatologia dziecięca warszawa, stomatologia estetyczna, stomatologia estetyczna kraków]

Comments are closed.